|
sobota, 04 września 2010 10:57 |
Dotarlismy na Zanzibar. Pierwszego dnia odwiedzilismy Prison Island i zamieszkujace ja 100-letnie zolwie, potem byla kapiel w turkusowym Oceanie Indyjskim, a na koniec by dodac wszystkiemu smaku wybralismy sie na plantacje przypraw. Wieczor uplynal nam na degustacji lokalnych specjalow: ryb, homarow i krabow. Kolejnego dnia udalismy sie na plaze by zanurkowac z delfinami. Niestety na lodzi zastal nas sztorm. Tropikalna ulewa zalewala nasz poklad, a fale przelewaly sie przez dziob lodzi. Wiatr huczal wokol, a my w naszej malej lupince walczylismy z zywiolem. Niestety delfiny nie pojawily sie w poblizu, jedak gdy juz wszyscy ochoneli, przygoda jaka nas spotkala okazala sie byc niezapomnianym przezyciem. Niebawem ocean uspokoil sie i moglismy troche ponurkowac na pobliskich kepach rafowych. Wieczorem z drinkiem w dloni odpoczywalismy na plazy naszego hotelu podziwiajac przepiekny zachod slonca.
|