GALERIA
-
Po przylocie - wszyscy w strojach bojowych, a na zewnątrz + 30 stopni
-
Tuż za bramą parkową - zaczynamy naszą górską przygodę
-
Pierwszy obiad - tylko 3000 m i jeszcze cieplutko
-
Krótka aklimatyzacyjna wycieczka w trakcie pobytu w drugim obozie
-
Spacer po lawowym plateu Shira
-
Karawana wspinaczy i tragarzy podążających do obozu Barranco
-
Urodzinowa zupa Ilony chyba najbardziej posmakowała Mirce
-
Ostatnie metry i już widzimy szczyt
-
Pierwsze na szczycie - czekamy na resztę
-
Pożegnalne zdjęcie po występie naszych tragarzy ze słynnym przebojem - Jambo
-
Po trudach wspinaczki w końcu można sobie trochę posiedzieć
-
Zaczynamy safari - na pierwszy ogień bierzemy Park Tarangire
-
I nareszcie jest nam ciepło - tak jak powinno być w Afryce
-
Dzikie zwierzęta dopisały jak zawsze
-
Ale ten widok przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania
-
Widzieliśmy kilka słodkich maluchów
-
I żurawia koroniastego - symbol Ugandy
-
Prosto z safari udaliśmy się na pachnące plantacje przypraw Zanzibaru
-
A potem relaks na fantastycznych piaszczystych plażach
-
Wszystkim żal było opuszczać rajską wyspę, ale choć wszystko dobiega końca niebawem kolejna wyprawa!