|
Dawniej podróżowałam szukając "swojego miejsca na Ziemi", tego najpiękniejszego, wyjątkowego i urzekającego. Potem odkryłam, że każde miejsce które odwiedzam jest na swój sposób piękne i wyjątkowe i każde coś we mnie zmienia sprawiając że zaczynam patrzeć na świat inaczej. Teraz wiem, że najważniejsze jest nie samo miejsce do którego się dotrze, ale to co droga którą przemierzamy zostawia w naszych sercach. Wtedy zaciera się pojęcie "mojego miejsca na Ziemi" i cały świat staje się domem. Moje podróże zawiodły mnie w potężne i magiczne Himalaje, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia, w groźny i nieustępliwy Kaukaz oraz spalony afrykańskim słońcem Atlas Wysoki. Wędrowałam szlakami baśniowego Durmitoru, tajemniczych i mglistych Gór Rif, szczytami ośnieżonych gór Sierra Nevada, przemierzyłam przestrzenie alaskańskiej dziczy oraz surowych gór Tien Szan. Wielokrotnie stawałam na najwyższym szczycie Afryki Kilimandżaro (5895 m), najwyższym szczycie Kaukazu Elbrusie (5642 m), oraz Aconcagui (6962 m) zaliczanych do Korony Ziemi, a także na najwyższym szczycie Afryki Północnej Jebel Toubkal (4165 m). Wspinałam się na wiele czterotysięczników w Alpach, w tym kilkakrotnie na Mont Blanc (4810 m), a także na Denali - Mt McKinley (6194 m) na Alasce. Off roadowo przemierzyłam wzdłuż i wszerz całe Maroko, w tym najtrudniejsze dakarowskie odcinki, a także malowniczy Basen Morza Śródziemnego i barwne Bałkany. Po bezdrożach, pustynnych wydmach, dnach wyschniętych jezior, uedach i górach pokonałam ponad 50 000 km. Konno przebyłam najwyższe przełęcze Atlasu Wysokiego i Antyatlasu, a wraz z Nomadami na grzbiecie wielbłąda najdziksze pustkowia Sahary - "siedziby bogów zła i dusz zmarłych" - jedno z najbardziej nieprzyjaznych dla człowieka środowisk na Ziemi, a w Brazylii przedzierałam się przez tropikalną dżunglę.
Ukończyłam kurs survivalu i jestem instruktorem. Wielokrotnie uczestniczyłam w szkole przetrwania w najdzikszych i najbardziej niedostępnych rejonach Polski. Mam czarny pas w karate.
Marzę o zmierzeniu się ze sobą na najwyższych szczytach świata i zdobyciu Korony Ziemi oraz przemierzeniu pieszo bezkresnych przestrzeni Antarktydy. W wędrówce, a zwłaszcza wędrówce w górach wysokich, najcenniejsza jest dla mnie niepowtarzalna możliwość wsłuchania się w siebie. Bez nieustającego szumu codzienności, bez natłoku spraw i zdarzeń jaki przytłacza nas każdego dnia. Są rzeczy które usłyszeć i zrozumieć można tylko tam i tylko w taki sposób. A najważniejsze z nich to odkrycie kim naprawdę jesteśmy.
W Pamirze, oprócz prowadzenia wypraw zajmuję się kwestiami medycznymi. Jestem członkiem International Society for Mountain Medicine, The American Society of Tropical Medicine and Hygiene oraz Alpine Mountain Club. Studiuję ratownictwo medyczne. Oprócz tego jestem fotografem oraz autorką artykułów podróżniczych i medycznych.
|