 |
| termin |
10-21.X.2012 |
| koszt: |
2499 PLN + 499 euro |
| czas: |
12 dni |
|
|
|
|
|
Cała trasa pokonywana "na lekko"!
Muły do transportu bagaży!
Kucharz i wyżywienie na trekkingu!
Malowniczy Marrakesz i Jemma el - fna
Atlantyckie wybrzeże
Najwyższe partie Atlasu Wysokiego
Jeden z najpięknieszych trekkingów świata
Wspaniała kuchnia
Egzotyka, która naprawdę jest blisko
|
|
|
Więcej…
|
|
 |
|
-
zima i śnieg w Afryce!!!
-
spotkanie z kulturą Berberów
-
tajemniczy i egzotyczny Marrakesz
-
serce Atlasu Wysokiego
-
legendarny plac Jemma - el fna
-
kazba w Imlil
-
najwyższy szczyt Afryki Pólnocnej
|
|
|
Więcej…
|
 |
|
termin |
26.IV - 3.V. 2013 |
|
koszt: |
3599 pln |
|
czas: |
8 dni |
|
|
|
-
długi weekend w Maroku
-
zielona wiosna w dolinach i śnieżna zima w górach!!!
-
spotkanie z kulturą Berberów
-
tajemniczy Marrakesz
-
serce Atlasu Wysokiego
-
legendarny plac Jemma - el fna
-
Afryka jest bliżej niż Ci się zdaje
|
|
|
Więcej…
|
|
Ponieważ....
Mamy doświadczenie!
Wyprawy organizujemy od ponad 10 lat. Zaufały nam już setki Uczestników, z których przeważająca większość wraca do nas na kolejne i kolejne wyprawy. Nasze zaangażowanie i wiedza zostały docenione przez najbardziej opiniotwórczy miesięcznik podróżniczy National Geographic Traveler, który poleca nas jako organizatora trekkingów i wypraw. Zobacz tutaj (link).
|
|
Więcej…
|
|
Zbliżała się północ i Mustafa powoli zamykał swój sklep przy rue de banque. Jego spalony haszyszem pomocnik siedział skulony przy drzwiach i głupawo się uśmiechał. Mustafa co jakiś czas spoglądał na niego i uśmiechał się również. Całodniowy post się przecież skończył, można w końcu najeść się do woli, napić miętowej herbaty i zapalić papierosa z haszyszem. Nie, Mustafa absolutnie nie miał swojemu pomocnikowi za złe, że sam musi dziś zamykać sklep.
|
|
Więcej…
|
|
REPORTAŻ: AFRYKA - MAROKO - GÓRY ATLASU WYSOKIEGO
- To ma być dla was przygoda - powiedział o wędrówce przez marokańskie góry Atlasu Wysokiego nasz przewodnik i opiekun Bolek Kozłowicz z Agencji Wyprawowej "Pamir". Szybko ta przygoda sponiewierała mnie, ale słowo daję, naprawdę warto było znosić trudy biwaków w niedostępnych górskich miejscach, pić wodę ze strumieni i rzeczek razem z owcami, baranami, mułami, przez wiele dni z rzędu udawać, że się człowiek myje, ledwo zanurzając zęby i koniuszki palców w lodowatej wodzie, wymiotować na każdej wyżej położonej przełęczy, czy drapać przez pół nocy pogryzione przez pchły potwornie zmęczone ciało.
|
|
Więcej…
|
|
|