Jest lekarzem, specjalistą w dziedzinie medycyny tropikalnej, epidemiologii oraz dermatologii i wenerologii...
Krzysztof Korzeniewski jest lekarzem, specjalistą w dziedzinie medycyny tropikalnej, epidemiologii oraz dermatologii i wenerologii. Kierownik Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej Wojskowego Instytutu Medycznego z siedzibą w Gdyni. Od wielu lat zajmuje się problematyką zagrożeń zdrowotnych występujących w odmiennych warunkach klimatycznych i sanitarnych. Rejon jego działalności zawodowej to kraje Bliskiego Wschodu, Azji Centralnej, którym poświecił rozprawę doktorską i habilitacyjną. Uczestnik misji pokojowych ONZ na Bliskim Wschodzie w latach 1999-2000 i 2001-2002, gdzie pracował jako medical i humanitarian officer. W 2004 roku był lekarzem Polskiego Szpitala Polowego w Iraku, w ramach misji stabilizacyjnej Iraqi Freedom. W 2005 roku pełnił obowiązki oficera medycznego misji stabilizacyjnej Enduring Freedom w Afganistanie, jako lekarz Polskiego Kontyngentu Wojskowego oraz specjalista dermatolog w U.S. Army General Hospital. Autor książek o Libanie, Syrii, Iraku, Afganistanie, w których przedstawił zarówno zagadnienia związane z sytuacją geopolityczną, historią, kulturą, religią, jak i wskazówki praktyczne w ujęciu turystycznym, w tym zagrożenia zdrowotne występujące w ww. krajach. Autor licznych artykułów do czasopism medycznych na temat sytuacji epidemiologicznej poszczególnych regionów świata, czynnikach ryzyka występowania chorób infekcyjnych i nieinfekcyjnych, profilaktyce zdrowotnej w różnych strefach klimatycznych. Zwolennik turystyki aktywnej, odwiedził z plecakiem wiele krajów Europy, Azji i Afryki. Podczas wyprawy w lutym 2006 zwiedził Kenię, Tanzanię, Burundi, Rwandę i Ugandę, wszedł na Kilimandżaro i poznał przyjemność wywrotek pontonem w czasie raftingu u źródeł Nilu. W sierpniu 2006 wraz z agencją PAMIR wszedł na Elbrus. W lutym 2007podczas podróży do Ameryki Południowej zdobył Aconcaguę. W sierpniu tego samego roku odwiedził turecki Kurdystan, w tym biblijny Ararat. Zobaczył także, co słychać u strażników rewolucji w Iranie, który dzięki poznanym tubylcom poznał od kuchni. W listopadzie 2007 wybrał się na miesięczną wędrówkę po Indiach korzystając z lokalnego transportu publicznego. Rok 2008 przyniósł wielotygodniową wyprawę po Dalekim Wschodzie, którą rozpoczął na Syberii, w okolicach Bajkału, by przez stepy Mongolii (i życie nocne w Ułan Bator), Chiny (ze względu na znaczne odległości przemieszczanie samolotem na trasie Pekin - Szanghaj - Guilin - Hong Kong) dotrzeć do Wietnamu (magiczna Ha Long Bay, olbrzymi potencjał turystyczny całego kraju), skąd przez Kambodżę (wszechobecna nędza, korupcja i prostytucja przemieszana z pięknymi zakątkami - Angkor) trafić ostatecznie do Tajlandii (bajkowe pejzaże nadszarpnięte przez tsunami). W listopadzie 2008 nie omieszkał zajrzeć na Kubę, która póki Fidel żyje (podobno), jest warta odwiedzin za wszelką cenę.
Rok 2009 przyniósł dwa wyjazdy do wschodniego Czadu, gdzie prócz działalności zawodowej (badania polskich żołnierzy stacjonujących w rejonie obozów dla uchodźców z Darfuru) mógł przyjrzeć się z bliska surowemu życiu mieszkańców Sahelu.
Kolejną eskapadą był wyjazd do Brazylii, gdzie kluczowym okazało się poznanie jednego z najpiękniej położonych miast na świecie - Rio de Janeiro oraz odwiedzenie południowoamerykańskiego interioru (m.in. majestatyczne wodospady Iguacu znane z filmu "Misja" oglądane od strony brazylijskiej i argentyńskiej).
Druga polowa roku to kolejny wyjazd służbowy, tym razem do Malezji, a stad kilkutygodniowy wypad z plecakiem do Australii (głównie Nowa Poludniowa Walia) i Nowej Zelandii (bajeczne krajobrazy, m.in. wędrówki śladami scen z trylogii "The Lord of the Rings" oraz sporty ekstremalne, np. wypróbowane skoki w dół kanionu o głębokości ponad 100 m, tzw. canyon swing).
Rok 2010 to dwa wyjazdy służbowe do Afganistanu i badania żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Z kolei pozasłużbowo kilka tygodni spędzonych po raz kolejnyw Ameryce Południowej, w Peru (Cusco, Machu Picchu, Arequipa, Kanion Colca, Jezioro Titicaca, Lima) oraz w Boliwii (La Paz, Salar de Uyuni).
Rok 2011 to powrót w góry: na przełomie kwietnia i maja wyjazd z PAMIREM na trekking w Himalaje pod BC Everest. Wejście na Gokyo Ri i Kala Pattar, skąd przy pięknej pogodzie, na wysokości 5545 m npm można było stanąć oko w oko z najwyższą górą świata.
Dwa miesiące później kolejny wyjazd, tym razem do Japonii, gdzie z jednej strony można było spotkać się z nowoczesnością (Tokio), historią i tradycją (Kioto), koszmarem wojny (Hiroszima), pięknym krajobrazem (Miyajima), z drugiej zaś spróbować swoich sił wchodząc na świętą górę Japończyków - Fujiyamę.
|