Dziś przed nami krótki odcinek, ale bardzo „widokowy”. Idziemy w kierunku Pangboche, a po drodze ciągle towarzyszy nam Everest, ogrmona południowa ściana Lhotse i przepiękna piramida Ama Dablam . Dzień jest zaplanowany tak, by złapać oddech i dać organizmowi czas na aklimatyzację.
W Pangboche łatwiej poczuć prawdziwy rytm górskich wiosek: kamienne domy, murki, małe pola i lodże, w których wieczorem wszyscy spotykają się przy piecyku. To dobry moment, by zadbać o nawodnienie, zjeść porządny posiłek i pójść spać wcześniej.
Czas przejścia ok. 1,5–2 godz.

Po południu (fakultatywnie) można zrobić wyjście aklimatyzacyjne do bazy pod Ama Dablam. To „mała wielka przygoda”: surowy krajobraz, coraz więcej skał i poczucie, że wchodzisz w wyższe Himalaje.
Czas przejścia ok. 4–5 godz.
