Kilimandżaro – mozolnie pniemy sie w gore…
Po przybyciu na Czarny Ląd grupa ruszyła przez wyżyny kenijskie do Tanzanii, by u stóp wulkanu Meru odpocząć po trudach podróży w ogrodach naszego hotelu. Następnego dnia w lekkim deszczu rozpoczęła się wędrówka na Dach Afryki. Jak to zwykle bywa na Kilimandżaro deszcz nie trwał długo […]
0 Więcej